Fałszywy apartament w Juracie. Mieszkanka Wielkopolski straciła blisko 3 tys. zł przed wakacyjnym wyjazdem

3 godzin temu

Sprawa została zgłoszona policjantom z Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu. Jak wynika z ustaleń funkcjonariuszy, kobieta rozpoczęła poszukiwania wakacyjnego noclegu na początku lipca. W serwisie OLX natrafiła na ofertę wynajmu apartamentu w Juracie.

Skontaktowała się telefonicznie z osobą podającą się za wynajmującego. Po rozmowie otrzymała SMS z linkiem prowadzącym do strony internetowej rzekomego pośrednika. Witryna nie wzbudziła jej podejrzeń – można było na niej wybrać apartament i dokonać rezerwacji.

Kobieta wpłaciła zaliczkę w wysokości blisko 3 tys. zł. Następnie na jej skrzynkę mailową przyszło potwierdzenie rezerwacji. Otrzymała również kod do skrytki, w której miały znajdować się klucze do apartamentu. Wszystko wskazywało więc na to, iż wakacyjny pobyt został prawidłowo zarezerwowany.

Sytuacja zmieniła się na około tydzień przed wyjazdem. Próby kontaktu z firmą nie przynosiły rezultatu – nikt nie odbierał telefonu. niedługo okazało się, iż nie działa również strona internetowa, za pośrednictwem której dokonano rezerwacji.

Ostatecznym sygnałem ostrzegawczym był brak informacji dotyczących zakwaterowania. Miały zostać przesłane na dobę przed rozpoczęciem pobytu, jednak żadna wiadomość nie nadeszła. Kobieta zorientowała się wówczas, iż najprawdopodobniej została oszukana i zgłosiła sprawę policji.

Funkcjonariusze zwracają uwagę, iż oszustwa związane z wynajmem wakacyjnych noclegów mogą być przygotowane w sposób mający maksymalnie uwiarygodnić ofertę. Sama profesjonalnie wyglądająca witryna, potwierdzenie rezerwacji czy kontakt telefoniczny nie są jeszcze gwarancją, iż po drugiej stronie znajduje się rzeczywisty właściciel obiektu lub legalnie działający pośrednik.

Przed wpłaceniem zaliczki warto sprawdzić obiekt i oferującą go firmę w kilku niezależnych źródłach. Szczególną ostrożność powinny wzbudzić podejrzanie atrakcyjne ceny, kontakt ograniczony wyłącznie do telefonu lub komunikatorów oraz linki prowadzące do nieznanych stron. Warto również dokładnie sprawdzić adres witryny oraz dane odbiorcy przelewu.

W przypadku mieszkanki powiatu gostyńskiego przestępcy zadbali o kilka elementów mających stworzyć wrażenie prawdziwej rezerwacji. Dopiero tuż przed urlopem cały mechanizm przestał działać – wraz ze stroną internetową zniknął również kontakt z osobami stojącymi za ofertą.

Idź do oryginalnego materiału