Jak łowcy cieni złapali "miss listów gończych". "Była obrażona. Nie odzywała się"

2 godzin temu
Zdjęcie: Magdalena K. stała się twarzą brutalnego gangu narkotykowego


— Wpadła przez zmianę sposobu postępowania. Mie­liśmy wytypowaną osobę, która miała z nią kontakt. I to ta osoba popełniła błąd. Wykorzystaliśmy to i podjęliśmy trop. A ta osoba wy­jechała nagle do Czech. Kierowała się w stronę Austrii. Postawiliśmy więc na nogi zaprzyjaźnione służby z obu tych państw — opowiadają w rozmowie z Piotrem Halickim, dziennikarzem Onetu, Tomasz i Marek, łowcy cieni, którzy doprowadzili do zatrzymania Magdaleny K., nazywanej "miss listów gończych".
Idź do oryginalnego materiału