Zmasakrowany 41-latek został pozostawiony bez pomocy
34-latka zatrzymano tuż po dramatycznym zdarzeniu. Doszło do niego w kwietniu 2025 roku w jednym z pustostanów przy ul. Limanowskiego na Bałutach. Poszło o plecak, który poszkodowany miał zabrać oskarżonemu. Jarosław Sz. najpierw rzucił się na znajomego z pięściami, później jeszcze go skopał. Na tym nie poprzestał, ponieważ znalazł cięższe przedmioty: szklaną butelkę, łopatę i sekator, którymi go uderzał, również po głowie.
Zmasakrowany 41-latek został porzucony bez pomocy. Jego krzyki usłyszał mężczyzna, który powiadomił służby ratunkowe. Pogotowie zabrało ciężko rannego do szpitala. Mężczyzna skutki pobicia odczuwa do dziś - ma m.in. poważne problemy z chodzeniem.
Jarosław Sz. na pierwszej rozprawie nie przyznał się do winy, choć przeprosił za to, co się stało. Prokuratura domagała się dla niego 30 lat więzienia.
https://tulodz.pl/wiadomosci-lodz/to-bedzie-wielka-zmiana-dla-kierowcow-i-pasazerow-mpk-na-wazna-ulice-i-krancowke-wraca-ruch/k3nwM6I2ZATtWPYdbUKl"Nie ma potwierdzenia, iż oskarżony działał w obronie koniecznej"
- Oskarżony, używając wymienionych przedmiotów do zadawania ciosów, z pewnością zdawał sobie sprawę, iż może to doprowadzić do śmierci pokrzywdzonego, i godził się na to. Wersję śledczych potwierdziły zeznania świadków oraz obszerna dokumentacja medyczna poszkodowanego. Z kolei sąd nie dopatrzył się w materiale dowodowym potwierdzenia wyjaśnień oskarżonego, iż działał on w obronie koniecznej
- mówiła w uzasadnieniu wyroku sędzia Karolina Paszkowska-Masłowska.
Jeśli chodzi o wymiar kary, to sąd wziął pod uwagę wcześniejszą karalność, działanie w warunkach multirecydywy i sposób, w jaki oskarżony pobił pokrzywdzonego.
Obrona zapowiedziała złożenie wniosku o pisemne uzasadnienie wyroku i ewentualne dalsze kroki prawne w kierunku apelacji.

1 godzina temu














English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·