Pijany duet w kradzionym Dodge’u. Nocny rajd zakończony w tarnogórskim areszcie

3 godzin temu

Nocna zmiana policjantów z Tarnowskich Gór zakończyła się zatrzymaniem, które przypominało scenariusz filmu kryminalnego. Dwóch mężczyzn podróżowało Dodgem, który – jak się okazało – został skradziony kilka tygodni wcześniej. Obaj panowie byli nietrzeźwi, a ich samochód zdobiły „lewe” tablice rejestracyjne.

Namierzeni na ulicy Gliwickiej

Wszystko zaczęło się tuż po północy w miniony czwartek, kiedy tarnogórscy mundurowi otrzymali informację: od strony Bytomia w kierunku centrum miasta nadjeżdża Dodge, którego kierowca może znajdować się pod wpływem alkoholu. Funkcjonariusze drogówki natychmiast obstawili trasę i już po chwili namierzyli auto na ulicy Gliwickiej.

Podejrzenia świadków potwierdziły się błyskawicznie. Za kierownicą siedział 43-letni mieszkaniec Będzina, który po przebadaniu alkomatem wydmuchał ponad 2,5 promila alkoholu. Towarzyszył mu 45-letni kolega z Tarnowskich Gór.

Auto z katowickiej kradzieży

Prawdziwe zaskoczenie przyszło jednak w trakcie sprawdzania pojazdu w policyjnych bazach danych. Okazało się, iż amerykański krążownik szos został skradziony w lutym na terenie Katowic. Aby uniknąć wykrycia, mężczyźni zamontowali na nim tablice rejestracyjne od zupełnie innego samochodu.

Na szczęście „lewe” numery nie zmyliły pościgu, a skradzione mienie zostało odzyskane.

Dozór i sądowy finał

Obaj mężczyźni spędzili noc w policyjnej celi, trzeźwiejąc przed spotkaniem z prokuratorem. W piątek usłyszeli zarzuty m.in. kradzieży pojazdu oraz jazdy w stanie nietrzeźwości.

Wobec duetu zastosowano dozór policyjny. Teraz mieszkańcy Będzina i Tarnowskich Gór staną przed sądem, gdzie odpowiedzą za szereg przestępstw. Za jazdę pod wpływem takiej ilości alkoholu oraz kradzież mienia grozi im wieloletnie więzienie.

źródło: opracowanie własne na podstawie materiałów KPP tarnowskie Góry

Idź do oryginalnego materiału