Do tych wydarzeń doszło w parafii pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Moniatyczach (Gmina Hrubieszów). W pierwszy piątek miesiąca, zgodnie z wieloletnią tradycją, proboszcz ks. Jan Semeniuk szykował się do wyjazdu z komunią świętą do chorych. To właśnie wtedy miał rozegrać się scenariusz niczym z filmu sensacyjnego.– Otworzyłem drzwi wejściowe i nie zamknąłem ich za sobą kluczem. Przebrałem się w 10 minut, zamknąłem drzwi i pojechałem do chorych. Właśnie w tym czasie złodziej musiał wejść do środka i ukryć się w jednym z pomieszczeń – relacjonuje wstrząśnięty kradzieżą
duchowny.Sprawca prawdopodobnie od dawna obserwował plebanię i znał harmonogram dnia proboszcza. Gdy tylko ksiądz wyjechał, przestępca najpewniej wyszedł z ukrycia i splądrował plebanię i ukradł ponad 100 tys. zł. Skradziona kwota to nie tylko "suche" policyjne statystyki. To owoce wyrzeczeń setek osób. Parafianie przez trzy lata gromadzili fundusze, aby przywrócić blask zabytkowym organom sprzed 1870 roku, które w tamtejszym kościele milczą od blisko czterech
dekad.CZYTAJ TEŻ: „Nie przeżyjesz tej kadencji”. Kto grozi prezydentowi Zamościa?Całkowity koszt ich remontu oszacowano na 150 tys. zł. Proboszcz Semeniuk zdążył wcześniej wpłacić zaliczkę w wysokości 50 tys. zł. A łupem złodzieja padło ponad 100 tys. zł.Duchowny podkreśla, iż na instrument składały się często osoby ubogie, dzieląc się przysłowiowym "wdowim groszem". Mimo tej tragedii, organmistrz remontujący zabytkowe organy deklaruje, iż dokończy prace, wierząc w uczciwość i solidarność
ludzi.Sprawa trafiła w ręce funkcjonariuszy hrubieszowskiej policji, śledczy zabezpieczają ślady i szukają złodzieja.- Zawiadomienie o kradzieży ponad 100 tys. zł zostało złożone na początku marca. Prowadzimy czynności zmierzające do ustalanie sprawcy kradzieży. O szczegółach dotychczasowych ustaleń tego dochodzenia nie będziemy jednak rozmawiać - poinformowano nas w Komendzie Powiatowej Policji w
Hrubieszowie.Tuż przed minionymi Świętami Wielkanocnymi pojawiły się pogłoski, iż ukradzione pieniądze zostały odzyskane. Niestety te rewelacje okazały się nieprawdziwe.