Zegary fotoradaru pokazały 44 km/h na wąskiej uliczce, na której obowiązuje ograniczenie do "trzydziestki". Kierujący jednośladem potraktował strefę uspokojonego ruchu jak
tor wyścigowy, narażając przewożonego przez siebie malucha. Policja rozpoczęła poszukiwania rowerowego pirata.