Policjanci uratowali 51-latka przed wychłodzeniem. Nie miał prądu ani jedzenia

4 godzin temu
W nocy z poniedziałku na wtorek (2/3 lutego) włodawscy policjanci otrzymali zgłoszenie o 51-latku, który znajdował się w dramatycznej sytuacji życiowej. Mężczyzna przebywał w warunkach zagrażających jego zdrowiu i życiu. Na miejsce natychmiast skierowano patrol, który potwierdził najgorsze przypuszczenia.Dom bez ciepła i światłaNa miejscu okazało się, iż 51-letni mężczyzna jest zupełnie sam, a brak środków do życia doprowadził do krytycznej sytuacji: w jego mieszkaniu wyczerpał się abonament na prąd, przez nie miał światła. Budynek nie był też ogrzewany. Co gorsza, w domu nie było również żadnych zapasów żywności. Funkcjonariusze zorganizowali natychmiastową pomoc. Zrobili mężczyźnie niezbędne zakupy spożywcze, wykupili doładowanie energii elektrycznej, aby w domu znów było jasno, oraz przygotowali zapas opału, by 51-latek mógł przetrwać mroźną noc.Służba to przede wszystkim pomocMundurowi stale monitorują miejsca, w których mogą przebywać osoby potrzebujące wsparcia.- Policyjna służba to nie tylko ściganie przestępców. To przede wszystkim dbanie o bezpieczeństwo obywateli. Z uwagi na panujące w ostatnim czasie niskie temperatury policjanci prowadzą wzmożone działania, by ustrzec kogoś przed wychłodzeniem — wyjaśnia aspirant Daniela Giza-Pyrzyna.Reagujmy – nasz telefon może uratować życiePolicja apeluje do wszystkich mieszkańców o zachowanie czujności. Często jeden telefon pod numer alarmowy decyduje o tym, czy pomoc nadejdzie na czas. Nie bądźmy obojętni na los sąsiadów czy osób bezdomnych koczujących w pustostanach.Pamiętajmy, iż pomóc może każdy. W sytuacji, gdy widzimy, iż czyjeś życie lub zdrowie jest zagrożone, bez wahania wzywajmy pomocy, dzwońmy na numer alarmowy 112. Każda informacja jest cenna i może uratować ludzkie życie. — podkreśla aspirant Daniela Giza-Pyrzyna.Czytaj też:
Idź do oryginalnego materiału