Pamiętacie kampanie wyborcze ludzi, którzy z plakatów mówili iż wiedzą jak zmienić miasto. Że są mądrzejsi od poprzedników. Że mają wizję, plan i kompetencje. Dziś ci sami ludzie pobierają wynagrodzenia sięgające dwudziestu tysięcy złotych miesięcznie, przytulają po ćwierć miliona rocznie i publicznie przyznają że… nie wiedzą co robić dalej.
To nie żart. To oficjalny komunikat władzy.
Władza bez wizji, mieszkańcy jako ostatnia deska ratunku
Prezydent Świnoujścia Joanna Agatowska ogłosiła rozpoczęcie prac nad Strategią Rozwoju Miasta do roku 2050. Dokument ma odpowiedzieć na fundamentalne pytanie jakim miastem ma być Świnoujście za dwadzieścia lat i w jaki sposób to osiągnąć.
Problem w tym iż sama władza przyznaje wprost iż nie potrafi na to pytanie odpowiedzieć.
„Chcemy wiedzieć jakim miastem mamy zostać i jak to osiągnąć. Sami tego nie zrobimy” – zapowiada prezydent.
To zdanie powinno wybrzmieć bardzo mocno. Bo oznacza jedno. Ludzie którzy przez lata krytykowali poprzedników, obiecywali zmiany i przedstawiali się jako kompetentni menedżerowie miasta, dziś mówią wprost iż nie mają pomysłu.
Konsultanci za publiczne pieniądze bo władza nie wie co dalej
Skoro nie ma wizji, trzeba ją kupić. Miasto rozpoczyna współpracę z konsorcjum firm doradczych, które za ogromne publiczne pieniądze ma odpowiedzieć na pytanie co zrobić z miastem.
Za przygotowanie dokumentu odpowiadają:
-
Instytut Badawczy IPC
-
Zespół Doradców Gospodarczych TOR
-
Lider Projekt
Czy naprawdę władza miasta potrzebuje zewnętrznych firm aby zrozumieć problemy Świnoujścia. Czy naprawdę prezydent i jej zaplecze nie mają żadnej własnej wizji rozwoju.
Konsultacje społeczne czy przerzucanie odpowiedzialności
W połowie lutego odbędą się spotkania konsultacyjne z mieszkańcami, przedsiębiorcami i organizacjami społecznymi. Wszystkie w Miejskim Domu Kultury przy ulicy Wojska Polskiego 1 1 o godzinie 17.00.
Harmonogram spotkań:
17 lutego portret miasta i dyskusja o tożsamości Świnoujścia
18 lutego sprawy społeczne gospodarka infrastruktura portowa oraz wpływ planowanej budowy portu Przylądek Pomerania
19 lutego wojsko i bezpieczeństwo oraz rozwój infrastruktury wojskowej
Władza mówi wprost iż bez mieszkańców strategia nie powstanie. Tylko pojawia się pytanie czy to realne konsultacje czy wygodne przerzucenie odpowiedzialności na obywateli.
Najpierw obietnice, potem bezradność
W kampanii wyborczej mówiono iż wszystko jest źle. Że poprzednicy nie mieli pomysłów. Że teraz przyjdą ludzie z wizją. Dziś ci sami ludzie mówią do mieszkańców powiedzcie nam co mamy robić bo my nie wiemy.
To nie jest zarządzanie. To nie jest przywództwo. To jest bezradność opłacana z publicznych pieniędzy.
Strategia obowiązkowa, wizja powinna być oczywista
Tak, każda gmina zgodnie z przepisami musi posiadać strategię rozwoju. Ale strategia to nie jest proteza dla braku kompetencji. Strategia to dokument który porządkuje wizję, a nie ją zastępuje.
Jeżeli władza zaczyna od pytania kim mamy być, to znaczy iż sama nie wie po co rządzi.
Dokument ma być gotowy w listopadzie tego roku. Pytanie tylko czy będzie to strategia rozwoju miasta czy alibi dla politycznej bezradności.
Bo mieszkańcy Świnoujścia nie wybrali władzy po to, aby ta pytała co robić dalej. Wybrali ją po to, aby wiedziała.

3 godzin temu









English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·