Pościg za traktorem. Kierowca staranował radiowóz

6 godzin temu

Do niecodziennego pościgu doszło w gminie Radwanice w woj. dolnośląskim. Gdy dzielnicowi próbowali zatrzymać do kontroli ciągnik bez tablic rejestracyjnych i świateł, 68-letni kierowca podjął próbę ucieczki. W pewnym momencie traktor zatrzymał się, po czym staranował radiowóz i ciągnął go przez kilka metrów.

dolnoslaska.policja.gov.pl
Policyjny pościg za traktorem zakończył się staranowaniem radiowozu

Do zdarzenia doszło w minioną środę podczas rutynowego patrolu w okolicy. Jak przekazała dolnośląska policja, uwagę dzielnicowych zwrócił poruszający się drogą publiczną traktor z przyczepą, który nie posiadał tablic rejestracyjnych i oświetlenia z tyłu.

Mundurowi podjęli interwencję i - używając sygnałów świetlnych oraz dźwiękowych - dali kierującemu pojazdem sygnał do zatrzymania. "Kierowca jednak zignorował polecenia policjantów i kontynuował jazdę. Funkcjonariusze zrównali się z pojazdem, a jeden z nich wyraźnie dawał sygnały ręką oraz krzyczał nakazując zatrzymanie" - przekazali policjanci.

Policyjny pościg za traktorem. "Staranował radiowóz, pchając kilka metrów"

Po próbie interwencji kierowca ciągnika skręcił w polną drogę. Następnie pojazd zatrzymał się, jednak gdy policjant podszedł do traktora, mężczyzna nagle ruszył i zaczął ponowną ucieczkę. Wkrótce potem doszło do serii niebezpiecznych zdarzeń.

ZOBACZ: Kolejna ofiara wypalania traw. 45-latek zginął w Małopolsce

"Policjanci ruszyli za nim. Po kilkuset metrach traktorzysta zatrzymał pojazd, po czym niespodziewanie włączył bieg wsteczny i staranował radiowóz, pchając go jeszcze przez kilka metrów i obracając w poprzek drogi. Tym jednak nie zakończył swojej ucieczki" - informują mundurowi.

Funkcjonariusze opuścili uszkodzony radiowóz i ruszyli w dalszy, już pieszy pościg za 68-latkiem. Dotarli do pobliskiej miejscowości, gdzie natrafili na mężczyznę oraz ukryty za jedną z posesji traktor.

ZOBACZ: Wjechała w ogrodzenie komisariatu i zmarła. Tragedia w Dęblinie

Kierowca okazał się być trzeźwy, jednak jego pojazd i przyczepa nie były dopuszczone do ruchu - nie miały ani rejestracji, ani obowiązkowego ubezpieczenia OC. 68-latek został zatrzymany. Odpowie za niezatrzymanie się do kontroli, za co grozi kara choćby do pięciu lat pozbawienia wolności. Ponadto będzie musiał zapłacić za wyrządzone szkody oraz za brak wymaganego OC.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Głośny wyrok sądu ws. małżeństw jednopłciowych. Śmiszek: Mam swój mały wkład
Idź do oryginalnego materiału