Poszła do spowiedzi po wielu latach. Reakcja księdza była dla niej zaskoczeniem

1 dzień temu

Dla jednych to moment duchowego przełomu, dla innych – trudna konfrontacja z własnymi przeżyciami i wspomnieniami. Historie osób, które zdecydowały się na taki krok, pokazują, iż decyzja o powrocie do praktyk religijnych często dojrzewa przez długi czas i bywa związana zarówno z wiarą, jak i potrzebą wewnętrznego uporządkowania życia.

Specjaliści podkreślają, iż spowiedź może mieć znaczenie nie tylko religijne, ale także psychologiczne. Jednocześnie zaznaczają, iż bardzo ważne jest podejście do tego sakramentu oraz relacja z duchownym, który go sprawuje.

Spowiedź po latach. Wiele osób wraca do sakramentu

Zuzanna zdecydowała się przystąpić do spowiedzi po ponad dziesięciu latach przerwy. Jak przyznaje, była to dla niej niezwykle stresująca decyzja.

– To była moja pierwsza spowiedź od trzeciej klasy podstawówki. Tak się stresowałam, iż nie spałam całą noc, a od rana do 16, kiedy byłam umówiona na spotkanie, nie byłam w stanie jeść – wspomina.

W młodości przestała chodzić do kościoła. Rodzice dali jej możliwość samodzielnego wyboru, a ona przez długi czas czuła, iż religia nie jest dla niej ważna. Dopiero podczas studiów zaczęła ponownie zastanawiać się nad wiarą.

Znajomi zapraszali ją na wydarzenia organizowane przy parafii – próby chóru, spotkania świąteczne czy wspólną mszę. Z czasem pojawiła się myśl, by spróbować jeszcze raz.

– Uznałam, iż to będzie dla mnie moment, aby spróbować uwierzyć ponownie, ale już jako dorosła osoba, która sama podejmuje decyzję – mówi.

Spotkanie zamiast formalnej spowiedzi

Kobieta zdecydowała się na rozmowę z polecanym zakonnikiem. Spowiedź odbyła się w spokojnej atmosferze, nie w konfesjonale, ale w salce przy parafii.

Jak przyznaje, mimo życzliwej postawy duchownego długo towarzyszyło jej poczucie ogromnego napięcia.

– Czułam się trochę jak ktoś, kto wraca po latach do sklepu z ukradzioną rzeczą. Dopiero po wyjściu z budynku poczułam prawdziwą ulgę – opowiada.

Dziś patrzy na to doświadczenie z dystansem i mieszanymi emocjami. Z jednej strony docenia próbę powrotu do wiary, z drugiej przyznaje, iż nie od razu pojawiło się uczucie spokoju, o którym często mówią inni.

Dlaczego ludzie wracają do spowiedzi

Podobną historię ma Kasia, która wychowała się w katolickiej rodzinie i jako dziecko śpiewała w parafialnej scholi. Z czasem jednak przestała praktykować, ponieważ nie zgadzała się z częścią poglądów Kościoła.

Po kilku latach zauważyła jednak, iż zaczyna tęsknić za duchowością.

– Minęło sporo czasu, ale coraz częściej czułam, iż brakuje mi wiary. To było trudne, bo moje poglądy przez cały czas nie były do końca zgodne z nauczaniem Kościoła – mówi.

Zaczęła modlić się samodzielnie, a podczas adwentowych rekolekcji zdecydowała, iż spróbuje przystąpić do spowiedzi po latach.

Przed wizytą sprawdziła godziny dyżurów w konfesjonale i wybrała księdza, którego kazania znała i uważała za otwartego na rozmowę.

– Na początku powiedziałam wprost, iż nie spowiadałam się od sześciu lat i bardzo się stresuję. Ksiądz odpowiedział, iż najważniejsze jest to, iż przyszłam – wspomina.

Psychologiczne znaczenie spowiedzi

Zdaniem psycholożki i psychoterapeutki dr Angeliki Szelągowskiej-Mironiuk spowiedź może mieć również wymiar psychologiczny.

Jak podkreśla, doświadczenie przebaczenia i nazwanie własnych błędów może być dla wielu osób bardzo oczyszczające.

– Poczucie, iż Bóg przebacza nam grzechy i kocha nas mimo naszych słabości, bywa doświadczeniem uwalniającym. Pozwala także spojrzeć uczciwie na samego siebie i zaakceptować własne niedoskonałości – wyjaśnia.

Jednocześnie zaznacza, iż nie każda spowiedź musi przynieść pozytywne doświadczenia. jeżeli ktoś przystępuje do niej pod presją lub trafia na duchownego, który próbuje dominować nad penitentem, skutki mogą być odwrotne.

– W takiej sytuacji może pojawić się silniejsze poczucie winy i utrata poczucia podmiotowości – dodaje.

Kiedy spowiedź staje się źródłem lęku

Eksperci zwracają uwagę na zjawisko tzw. skrupulantyzmu. Dotyczy ono osób, które z powodu silnego lęku religijnego mają poczucie, iż niemal każdy błąd jest grzechem ciężkim.

W takich przypadkach spowiedź może stać się wręcz kompulsyjną czynnością, wynikającą z potrzeby ciągłego upewniania się, iż wszystko zostało adekwatnie wyznane.

Duchowni podkreślają rolę autentyczności

Ks. Adrian Chojnicki zwraca uwagę, iż najważniejsze w spowiedzi jest szczere nastawienie.

– Spowiedź jest spotkaniem. Człowiek przychodzi z tym, co naprawdę nosi w sercu. Takie doświadczenia mogą przynieść ulgę i euforia z pojednania z Bogiem – podkreśla.

Według duchownego bardzo ważne jest przygotowanie do sakramentu poprzez rachunek sumienia. Chodzi o refleksję nad trzema obszarami życia: relacją z Bogiem, relacjami z ludźmi oraz podejściem do samego siebie.

Ksiądz zwraca również uwagę na częsty błąd penitentów.

– W spowiedzi nie chodzi o wyznawanie grzechów innych osób. Każdy przychodzi ze swoim życiem i własną odpowiedzialnością – zaznacza.

Jak przygotować się do spowiedzi po długiej przerwie

Zdaniem specjalistów warto przede wszystkim wybrać duchownego, któremu się ufa. Czasem dobrym rozwiązaniem jest wcześniejsze umówienie się na spokojną rozmowę.

Jeśli ktoś obawia się, iż zapomni o ważnych sprawach, może wcześniej zapisać je na kartce. Dzięki temu spowiedź przebiega spokojniej i bez zbędnego stresu.

Ks. Chojnicki podkreśla również, iż choćby jeżeli pierwsze doświadczenie nie będzie idealne, nie warto się zniechęcać.

– Zdarzało się, iż ktoś mówił mi w konfesjonale: „mam 70 lat i ostatni raz spowiadałem się ponad pół wieku temu”. W takich momentach najważniejsze jest jedno: człowiek wrócił – mówi duchowny.

Historie osób, które zdecydowały się na spowiedź po wielu latach, pokazują, iż powrót do wiary bywa skomplikowany i pełen emocji. Dla jednych jest to początek nowego etapu duchowego, dla innych – po prostu ważne doświadczenie życiowe, które pomaga lepiej zrozumieć samego siebie.

Idź do oryginalnego materiału