To kolejny istotny element materiału dowodowego w śledztwie dotyczącym śmierci kobiety. O zabezpieczeniu młotka policja informowała już wcześniej, wskazując, iż przedmiot był typowany jako jedno z możliwych narzędzi użytych przez sprawcę.Podczas sekcji zwłok Diany R. stwierdzono obrażenia wskazujące na co najmniej pięć ciosów zadanych w głowę oraz ranę brzucha spowodowaną ciosem nożem. Biegła oceniła, iż obrażenia głowy mogły zostać zadane młotkiem. Teraz prokuratura potwierdziła, iż na tym przedmiocie ujawniono ślady, z których postanowiono wyekstrahować DNA ofiary.- Z uzyskanej opinii wynika, iż na młotku znajdowały się ślady, z których postanowiono wyekstrahować DNA pokrzywdzonej ofiary - przekazał prokurator Stanisław
Bar.Jak zaznaczył prokurator, są to na ten moment informacje o charakterze szczątkowym. Pełna opinia dotycząca zabezpieczonego materiału jest w drodze do Komendy Wojewódzkiej
Policji.Podczas zatrzymania 19-letniego Jakuba L. policjanci znaleźli w jego plecaku między innymi nóż oraz młotek. Oba przedmioty zostały zabezpieczone i poddane badaniom. Na pytanie o wyniki badań dotyczących noża prokurator nie przekazał szczegółowych informacji. Jak podkreślił, posiadał jedynie szczątkowe informacje dotyczące opinii, która wówczas nie została jeszcze formalnie przekazana
prokuraturze.Przypominamy że, Jakub L. usłyszał dwa zarzuty. Pierwszy dotyczy zabójstwa Diany R., drugi - usiłowania zabójstwa oraz spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu mężczyzny zaatakowanego w Opolu w nocy z 4 na 5 lipca przy ulicy
Wapiennej.Podejrzany przyznał się do obu czynów i składa wyjaśnienia. W przypadku Diany R. z jego wyjaśnień ma wynikać, iż kobieta była przypadkową ofiarą. Prokuratura wskazywała również, iż motywacja jego działania może mieć związek ze stanem zdrowia podejrzanego. W sprawie mają zostać przeprowadzone badania przez biegłych psychiatró
w.Prokuratura wystąpiła również z wnioskiem o zastosowanie wobec Jakuba L. tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Za najpoważniejszy z zarzucanych czynów podejrzanemu grozi kara od 15 do 30 lat więzienia albo dożywocie. Śledztwo przez cały czas trwa. Wyniki kolejnych ekspertyz, w tym badań zabezpieczonych przedmiotów, mogą dostarczyć śledczym kolejnych dowodów pozwalających odtworzyć przebieg zbrodni.