Śmierć na budowie żłobka w Ostrołęce. Są nowe informacje

1 tydzień temu

W sobotę na budowie żłobka przy ul. Mazowieckiej w Ostrołęce doszło do tragedii. – W budynku przebywali dwaj pracownicy, którzy nadzorowali proces osuszania tynku położonego na ścianach. Używali do tego m.in. agregatów prądotwórczych – poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce Elżbieta Edyta Łukasiewicz.

Jeden nie żył, drugi był w stanie ciężkim

Do mężczyzn próbował się dodzwonić kierownik budowy. Żaden z mężczyzn nie odebrał telefonu. Zaniepokojony sytuacją kierownik poprosił znajomego, by pojechał na miejsce i sprawdził, czy wszystko jest w porządku. – Kiedy mężczyzna wszedł do środka zobaczył dwóch pracowników leżących na podłodze w korytarzu. Zadzwonił pod numer alarmowy. Na miejsce zdarzenia natychmiast przyjechały służby ratunkowe oraz policja – powiedziała prok. Łukasiewicz.

68-letni mężczyzna już nie żył, drugi – w wieku 67 lat - był w stanie ciężkim i został zabrany do szpitala w Ostrołęce.

Prokuratura Rejonowa w Ostrołęce prowadzi czynności w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci Marka F. oraz bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu Andrzeja Ł.

Przyczyna śmierci

Śledczy zabezpieczyli m.in. agregaty prądotwórcze zasilane benzyną, urządzenie współpracujące z agregatami oraz kilka pojemników z cieczą, prawdopodobnie benzyną.

Wstępnie wykluczono udział w zdarzeniu osób trzecich. – Nie można wykluczyć, iż przyczyną zgonu mężczyzny było zatrucie tlenkiem węgla – powiedziała prok. Łukasiewicz. Drugi z pracowników, który przebywa w szpitalu, ma objawy zatrucia czadem.

Najprawdopodobniej we wtorek lub środę ma być przeprowadzona sekcja zwłok 68-latka, w celu stwierdzenia przyczyny jego śmierci.

Idź do oryginalnego materiału