Kolizja, do której doszło w Tychach, miała niecodzienne zakończenie. Policjanci skuli kajdankami jednego z kierowców. Jak się okazuje, miał on swoją tajemnicę.
Jak poinformował nas mł. asp. Marcin Gącik, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Tychach, 10 marca ok. godz. 7.48 u zbiegu Drogi Krajowej nr 1 z al. Piłsudskiego doszło do kolizji Mazdy, kierowanej przez 57-letniego mieszkańca Sosnowca, z jadącym przed nią samochodem Dacia, za którego kierownicą siedział 50-letni mieszkaniec Świętochłowic.
– Sprawcą kolizji był kierowca Mazdy, który nie zachował odpowiedniej odległości od Dacii i uderzył w tył tego samochodu – dodaje mł. asp. Gącik. – Sosnowiczanin otrzymał mandat w wysokości 1050 zł i dziesięć punktów karnych.
Wyjątkowość tego zdarzenia polegała na tym, iż w pewnym momencie policjanci użyli wobec kierowcy z Sosnowca chwytów obezwładniających i zakuli go na jakiś czas w kajdanki. Dlaczego?
– Jak się okazuje, mieszkaniec Sosnowca był poszukiwany przez policję w celu ustalenia miejsca pobytu – wyjaśnia oficer prasowy KMP Tychy. – W ramach podjętych czynności służbowych policjanci chcieli, aby udał się z nimi do radiowozu. Mężczyzna odmówił, stawił czynny opór. Wówczas został obezwładniony i założono mu na ręce kajdanki. Po zakończeniu czynności służbowych kajdanki zostały zdjęte i mężczyzna opuścił radiowóz.
(pp)

2 godzin temu








English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·