Ukradli zdrapki, wrócili po wygraną. Obsługa rozpoznała ich od razu

11 miesięcy temu

Dwóch złodziei wróciło na miejsce przestępstwa po „wygraną”, ale zamiast fortuny czekała na nich… policja.

Do kradzieży doszło w sobotę rano w jednym ze sklepów na terenie Kielc. Dwaj mężczyźni działali w duecie – jeden odwracał uwagę personelu, a drugi wykorzystał moment nieuwagi i ukradł pokaźny stos kuponów loteryjnych o wartości blisko 2000 złotych. Po wszystkim wspólnicy uciekli ze sklepu.

Los jednak nie uśmiechnął się do sprawców tak, jak liczyli. Już następnego dnia rano 52-letni mieszkaniec podkieleckiej gminy pojawił się w tym samym sklepie, by sprawdzić, czy skradzione zdrapki przyniosły mu wygraną. Obsługa natychmiast go rozpoznała i wezwała policję. Patrol z komisariatu IV wspólnie z funkcjonariuszami z komisariatu II zatrzymał mężczyznę na miejscu. Przy zatrzymanym znaleziono część kuponów pochodzących z kradzieży.

Policjanci z wydziału kryminalnego gwałtownie ustalili również miejsce pobytu drugiego ze sprawców. W jednym z mieszkań w centrum miasta zatrzymano 46-latka, który przechowywał kolejną część skradzionych zdrapek.

Obaj mężczyźni trafili do policyjnej celi. Przyznali się do kradzieży i złożyli wyjaśnienia. Jak się okazało, ich „wygrana” wyniosła zaledwie 175 złotych. Zamiast cieszyć się szczęściem w loterii, usłyszeli zarzuty, za które grozi im do 5 lat pozbawienia wolności.

Idź do oryginalnego materiału