Wracamy do sprawy Dawida T. W areszcie doszło do próby samobójczej

3 godzin temu

Młoda kobieta zaginęła wieczorem 17 lutego 2025 roku. Wcześniej spotkała się z byłym partnerem - Dawidem T. Po zaginięciu mężczyzna był przesłuchiwany. Jego wyjaśnienia nie były jednak wiarygodne. Kilka dni później został zatrzymany.

W wyniku intensywnych czynności nadzorowanych przez prokuratora Dawid T. wskazał miejsce ukrycia zwłok. Ciało kobiety, z licznymi ranami kłutymi i ciętymi, odnalezione zostało 23 lutego na terenie gminy Międzylesie.

W styczniu tego toku Prokuratura Regionalna we Wrocławiu skierowała do Sądu Okręgowego w Świdnicy akt oskarżenia w sprawie brutalnego zabójstwa.

Prokuratura postawiła mu również zarzut zabójstwa babci, z którą mieszkał. Według śledczych miał zepchnąć kobietę ze schodów. Oskarżenie obejmuje także zabicie jednego z psów. Rodzina Dawida T. nie zgadza się z tą wersją wydarzeń i przedstawia alternatywny przebieg zdarzeń, podważając ustalenia prokuratury.

Proces w tej sprawie miał rozpocząć się w marcu, jednak został odwołany. Jak informuje „Gazeta Wyborcza” mężczyzna miał podjąć próbę samobójczą w areszcie. Sąd oczekuje w tej chwili na szczegółowe informacje dotyczące jego stanu zdrowia oraz opinię biegłych, którzy ocenią, czy może on brać udział w postępowaniu.

Idź do oryginalnego materiału