Zgłoszenie na numer alarmowy
26 sierpnia 2026 roku znajoma 31-latki zadzwoniła pod numer alarmowy. Poinformowała ona służby, iż dostała niepokojące wiadomości, z których wynikało, iż 31-letnia kobieta miała przyznać się do zrobienia krzywdy swojemu 5-miesięcznemu synowi.
- W trakcie postępowania sprawdzającego ustalono, iż kobieta ta wraz z dzieckiem przebywa w jednym z łódzkich szpitali. 5-miesięczny chłopiec został tam przewieziony przez 31-latkę i jej partnera (ojca dziecka) po tym, jak mężczyzna został częściowo poinformowany o zdarzeniu
- informuje Paweł Jasiak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
W wyniku przeprowadzonych szczegółowych badań oraz po uzyskaniu opinii biegłego lekarza okazało się, iż dziecko ma poważne obrażenia.
Obrażenia dziecka i kara dla matki
U niemowlęcia stwierdzono m.in. liczne sińce, otarcia w okolicach barku, złamanie kości ręki i kości udowej.
- 31-latka została w związku z tym zatrzymana i przewieziona do prokuratury, gdzie przedstawiono jej zarzut znęcania ze szczególnym okrucieństwem nad osobą nieporadną ze względu na wiek (art. 207 § 1a k.k., kara do 10 lat pozbawienia wolności) oraz spowodowania uszczerbku na zdrowiu (art. 157 § 1 k.k.)
- dodaje Paweł Jasiak.
Podczas przesłuchania kobieta nie zaprzeczała zarzutom i przyznała się do winy. Wyjaśniła śledczym, iż zdenerwowała się na płaczącego chłopca w trakcie przebierania i w emocjach wykręciła jego drobne kończyny. Dodała również, iż bardzo żałuje swojego zachowania.
- Mając na uwadze surową karę grożącą podejrzanej oraz uzasadnioną obawę matactwa, prokurator skierował do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie 31-latki, jednak tymczasowe aresztowanie nie zostało w tej sprawie zastosowane
- wyjaśnia Paweł Jasiak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
Za znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad bezbronnym niemowlęciem oraz spowodowanie ciężkich obrażeń ciała 31-latce grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

2 godzin temu










English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·