
Kanadyjski komisarz ds. prywatności prowadzi dochodzenie w sprawie naruszenia bezpieczeństwa danych, które ujawniło dane identyfikacyjne z praw jazdy i innych dokumentów tożsamości wydanych przez organy rządowe.
Kanadyjski komisarz ds. ochrony prywatności wszczął dochodzenie w sprawie potężnego wycieku danych z firmy IDScan.net. Cyberprzestępcy mogli uzyskać dostęp do informacji pochodzących z milionów praw jazdy i innych dokumentów tożsamości wydanych w Kanadzie i USA.
IDScan.net dostarcza systemy służące do elektronicznego sprawdzania tożsamości. Korzystają z nich m.in. bary, kasyna i wypożyczalnie samochodów.
Firma poinformowała, iż nieupoważniona osoba mogła uzyskać dostęp do danych klientów przechowywanych w jej chmurze, a następnie część z nich skopiować. IDScan.net rozpoczęła powiadamianie potencjalnie poszkodowanych i zaoferowała im bezpłatne monitorowanie historii kredytowej.
Sprawą zajmuje się również FBI. Biuro bada doniesienia o kradzieży dziesiątek milionów praw jazdy należących do mieszkańców USA i Kanady, których dane miały zostać wystawione na sprzedaż w darknecie. Nie potwierdzono jeszcze ostatecznie pełnej skali wycieku.
Ekspert ds. cyberbezpieczeństwa Zach Edwards z firmy Infoblox powiedział agencji Reuters, iż nigdy wcześniej nie doszło do wycieku praw jazdy na taką skalę. Wśród ujawnionych danych znalazły się również informacje z jego własnego dokumentu.
Kanadyjskie Office of the Privacy Commissioner zbada teraz, czy IDScan.net stosowała odpowiednie zabezpieczenia, czy prawidłowo powiadomiła poszkodowanych Kanadyjczyków oraz czy doszło do naruszenia federalnych przepisów dotyczących ochrony prywatności.
Jeżeli potwierdzi się podawana skala kradzieży, może to być jeden z największych wycieków danych z dokumentów tożsamości w historii Ameryki Północnej.












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·