Oskarżony Marek N. został zwolniony z aresztu
Dramatyczna historia ujrzała światło dzienne w 2016 roku, natomiast akt oskarżenia w tej sprawie został skierowany 31 grudnia 2021 roku. Prokurator zarzucił Markowi N. także fizyczne i psychiczne znęcanie się nad pacjentami oraz przekręty finansowe: od kradzieży majątku do przywłaszczania świadczeń emerytalnych podopiecznych. Mężczyzna przez ponad 9 lat był w areszcie, z którego decyzją Sądu Apelacyjnego został pod koniec marca br. zwolniony. Prokuratura Okręgowa w Łodzi złożyła na tę decyzję zażalenie.
Podczas środowej rozprawy zeznawał Wojciech K., który przez kilka miesięcy był dyrektorem prowadzonego również przez fundację Marka N. domu opieki w Działach Czarnowskich w powiecie wołomińskim. Mówił, iż z przełożonym miał słaby kontakt, iż nie wtrącał się on w pracę świadka.
https://tulodz.pl/wiadomosci-lodz/rewitalizacja-historycznych-dzielnic-lodzi-te-inwestycje-zmieniaja-kluczowe-miejsca-w-miescie/s4UzRijRfFwhGFXUlcWt"Pensjonariusze słabo orientowali się w sprawach finansów"
- Jak przejmowałem tę placówkę, nie było żadnej dokumentacji, nikt nie księgował wpłat od pensjonariuszy. Dopiero później dowiedziałem się, iż część z nich trafiała na konto, do którego nie miałem dostępu. Kiedy porządkowałem papiery, znalazłem umowę o pracę z człowiekiem, który miał być zatrudniony jako kierowca, choć nie mógł chodzić. Etat opiekunki powierzono natomiast pani, która była niewidoma
- mówił Wojciech K.
Świadek stwierdził również, iż większość podopiecznych ośrodka słabo orientowała się w dotyczących ich sprawach finansowych.
https://tulodz.pl/materialy-partnerskie/5-rzeczy-ktore-warto-wiedziec-przed-zakupem-mieszkania-w-lodzi/HpyCZ0q4rfQQYJM8YUfIW gabinecie Mirosław P. miał masować nogi oskarżonemu
- Nie widziałem niewłaściwego zachowania Marka N. wobec pensjonariuszy, choć jeden z nich, Mirosław P., wyraźnie się go bał. Kiedyś wszedłem do gabinetu Marka N., żeby coś z nim załatwić, a tam Mirosław P. masował mu nogi. Nie wiem, czy został do tego zmuszony, czy też robił to dobrowolnie.
Pytany przez sędzię Małgorzatę Pąśko o wiedzę na temat domu schronienia w Zgierzu, Wojciech K. przyznał, iż był tam raz i krótko.
- Uderzył mnie nieprzyjemny zapach w środku. Nie umiem nic powiedzieć o stanie pensjonariuszy, nie pytałem też o wizyty lekarzy czy pielęgniarek. Nie widziałem nikogo pod kroplówką czy z cewnikiem. Nie wiem, kto zarządzał tym miejscem.

2 godzin temu









![Policja w Rybniku szkoli seniorów z obsługi smartfonów, internetu i uczy, jak być bezpiecznym w sieci [ZDJĘCIA]](https://radio90.b-cdn.net/files/2026/04/Szkolenie-seniorow-policja-w-Rybniku-fot.-KMP-Rybnik-5.jpg)

English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·