Windziasz. Historia ostatniego seryjnego mordercy ZSRR

2 godzin temu
Zdjęcie: Dmitrij Gridin


Dmitrij Gridin czekał na swoje ofiary w windach bloków, stąd też zyskał swój przydomek. Podczas procesu nie przyznał się do winy i nie okazał żadnej skruchy. 3 października 1990 r. za trzy morderstwa i sześć usiłowań gwałtu został skazany na najwyższy wymiar kary — rozstrzelanie. 2 grudnia 1993 r. karę śmierci zamieniono na dożywocie. Od 2014 r. Gridin stara się o przedterminowe zwolnienie warunkowe. Na razie jego wnioski są odrzucane.
Idź do oryginalnego materiału